Krótki wypad do Malborka

Zapewne wszyscy z was, którzy mieli już okazję być w Malborku, zgodzą się ze mną, że prawdziwy urok tego niewielkiego miasta widoczny jest dopiero po zachodzie słońca, kiedy trudno jest odmówić sobie wyjścia na wieczorny spacer. Najbardziej magiczny jest chyba plac z przepiękną fontanną w samym centrum, gdzie codziennie o godzinie 21 odbywają się pokazy światła i wody. Tamtejsza baza noclegowa jak i gastronomiczna jest stale rozwijana, prawdopodobnie ze względu na coraz bardziej rosnące zainteresowanie malborskim zamkiem i historią z nim związanej. Myśmy swój malborski nocleg spędzili w niewielkim pensjonacie, z widokiem na rzekę Nogat.

Nie będę ukrywał, że nie jestem wielbicielem historii, ale ta powierzana przez tutejszych przewodników ma w sobie coś takiego, co rzeczywiście interesuje. O krzyżackim zamku w Malborku napisane zostało już chyba wszystko, za to ciekawostki skrywane przez zamkowych pilotów przekazywane są ponoć nielicznym. Tym razem wyjątkowo i z ręką na sercu zachęcam do skorzystania z możliwości zwiedzania tak naprawdę całego malborskiego zespołu zamkowego z przewodnikiem.

Wróćmy jeszcze na moment do tych niepowtarzalnych spacerów po Malborku, bo warto przejść się Pasażem Turystycznym, na którym to od 2010 roku dumnie stoi pomnik Kazimierza Jagiellończyka. Wysoki na prawie trzy i pół metra i wykonany całkowicie z brązu ma przypominać o wspaniałych rządach króla, który zmienił oblicze kraju. Dla nas lepiej prezentuje się w nocy, ale to pewnie kwestia gustu.

Sam pasaż to oczywiście wiele czarujących kawiarenek i restauracji potrafiących trafić w gusta tak poważnych krytyków kulinarnych, jakimi jesteśmy my. Jeśli tak, jak my nie wyobrażacie sobie weekendowego wypadu bez sportu i zawsze staracie się chociaż trochę czasu przeznaczyć na aktywny wypoczynek, to w Malborku największej frajdy doznacie na nowiutkiej, jedenastometrowej ściance wspinaczkowej. Dzięki zróżnicowanym pod względem poziomu trudności trasom, wspinać się mogą doświadczeni alpiniści jak i amatorzy wspinaczki. Weekend to jednak zdecydowanie za mało – zabrakło nam przynajmniej jednego dnia na wycieczkę na oddaloną niespełna 40 kilometrów Wyspę Sobieszewską, nadmorską dzielnicę Gdańska, do którego już tylko 15 kilometrów, ale niech to stanie się naszym celem na kolejny wolny weekend. Oby jak najprędzej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *